Wywiad z: Happyholic

czwartek, maja 17, 2012 Klaudia Shea 21 Comments

Coraz bardziej znana bloggerka z bloga Happyholic.pl, która zaraża swoim optymizmem, dzieli się niesamowitą chęcią do działania i pomaga swoim czytelnikom w dążeniu do najważniejszego- szczęścia. To właśnie cała Happyholic. Specjalnie dla wszystkich, którzy chcieliby sprawić by życie było przyjemniejsze, rozmowa z chyba najweselszą osobą w blogosferze.


Narratorka: Skąd pomysł na założenie bloga o pogoni za szczęściem?
Happyholic:  Pomysł na bloga o szczęściu wziął się z tego, że już od bardzo dawno zbierałam na ten temat różne informacje, robiłam notatki. Chciałam to wszystko jakoś wdrożyć w życie, ale do tego potrzeba było uporządkowania tematu. I wtedy uznałam, że najprościej będzie to zrobić za pomocą bloga - początkowo robiłam to przede wszystkim dla siebie, ale szybko zorientowałam się, że mogę tym tematem zainteresować i zainspirować również inne osoby!

N:  Skąd właściwie zainteresowanie tematyką motywacji, relacji międzyludzkich, efektywności i rozwoju osobistego?
H:  Zainteresowanie taką tematyką chyba od zawsze było we mnie. Już jako dziecko lubiłam ulepszać, porządkować swoje życie. Przełom nastąpił we mnie po przeczytaniu dwóch książek: "Jedz, módl się i kochaj" oraz "Projekt szczęście". Wtedy poczułam niezwykły impuls do działania - do zmiany swojego życia i tak zakochałam się w tym temacie, że został ze mną na dłużej. Wciąż na nowo, codziennie go odkrywam.

N: Masz w sobie naprawdę wielką dawkę optymizmu. Myślisz, że można się nią dzielić z innymi?
H:  Jak najbardziej tak! Co prawda okazuje się, że negatywne emocje są bardziej zaraźliwe dla otoczenia niż te wesołe, optymistyczne. Jednakże nasi rozmówcy, osoby, z którymi mamy styczność bardzo szybko potrafią przeniknąć naszą pozytywną energią. Dlatego zawsze kiedy spotykam kogoś znajomego na ulicy uśmiecham się i staram się przekazać moim zachowaniem i słowami wiadomość, że to jest naprawdę wspaniały dzień!


N: Na swoim blogu zorganizowałaś już 3 projekty, w które włączyłaś innych internautów. Sukces tych projektów świadczy o tym, że inni chętnie biorą udział w podobnych akcjach i również chcą coś zmienić w swoim życiu. Można więc powiedzieć, że wielu ludziom otwierasz oczy na piękno świata i jego możliwości. Jak się z tym czujesz? Czy taki był Twój cel?
H:  Bardzo się cieszę, że inni blogowicze biorą udział w moich projektach. Początkowo w ogóle nie planowałam takich akcji. Myślałam, że i tak nikt się nie dołączy, nikogo to nie zainteresuje. Wtedy pomyślałam, że warto zaryzykować i rozpoczęłam projekt "Reportaż o Tobie". Uznałam, że nie mam nic do stracenia, a nuż ktoś będzie się razem ze mną świetnie bawił. Zainteresowanie tym działaniem przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. Dlatego postanowiłam pójść za ciosem i ogłosiłam kolejne projekty, w których moi czytelnicy również mnie nie opuścili. To naprawdę wspaniałe poczucie wiedzieć, że tyle ludzi bierze razem ze mną udział w różnych wyzwaniach. Myślę, że to wszystkich bardziej motywuje do pracy nad sobą.

N:  Co powiedziałabyś niedowiarkom, którzy nie wierzą w to, ze można zmienić swoje negatywne nastawienie do życia?
H:  Po pierwsze na pewno to, że jestem urodzoną pesymistką, w co ciężko wielu osobom uwierzyć. Nie jestem typem osoby, która budzi się rano i myśli: wszystko mi się uda! Teraz to oczywiście się zmienia, mam w sobie coraz więcej spokoju, nadziei, może nawet wewnętrznego optymizmu, ale w głębi serca zawsze będę miała w sobie wewnętrznego krytyka, który będzie mi podszeptywał "nie dasz rady, nie uda się". Jeżeli ja dałam radę ponieść się szczęściu i popracować nad sobą, myślę, że każdy niedowiarek może zrobić to samo, jeżeli tylko naprawdę będzie chciał. Na siłę nikogo nie da się uszczęśliwić.

N:  Sformułowałaś "15 przykazań szczęścia". Myślisz, że te rady mogą naprawdę pomóc ludziom stać się bardziej szczęśliwymi?
H:  Myślę, że na razie te 15 przykazań dla nikogo oprócz mnie zbyt wiele nie znaczy. Nie opisałam na blogu wszystkich tych zdań, nigdzie nie zinterpretowałam przedstawionych przeze mnie haseł. Przyjdzie na to odpowiednia pora. Staram się powoli odkrywać przed czytelnikami co zawierają poszczególne  zasady. Zaczęłam od Projektu TAK. Samo przeczytanie zdania "Pokochaj słowo tak" nie sprawi, że w pełni rozumiemy jego przesłanie i stosujemy je w życiu - to tylko hasło. Mam zamiar nad tym wszystkim powoli pracować razem z blogowiczami. Nie znaczy to, że nie warto ich czytać i zastanawiać się nad nimi. Co więcej każdy powinien stworzyć swoje własne przykazania szczęścia, które będą przemawiać właśnie do niego. Te zasady są szczególnie ważne dla mnie, dla kogoś innego będą to zupełnie inne sprawy.

N:  Gdybyś miała być zwierzęciem, jakim byś była i dlaczego?
H:  Zapewne byłby to kot. Uwielbiam te zwierzęta. Łączą w sobie przeciwstawne cechy. Z jednej strony są tajemnicze, wyjątkowe, nie idą za tłumem, walczą o swoje. Są chwile gdy chcą pobyć same ze sobą. Ale kiedy indziej aż garną się do ludzi, uwielbiają ich towarzystwo. Stają się potulnymi zwierzakami.

N:  Masz jakąś radę dla początkujących "szczęścioholików"?
H:  Może to zabrzmi przyziemnie, ale myślę, że warto zacząć ulepszanie swojego życia od uporządkowania swojego otoczenia - wyrzucenia zbędnych rzeczy, zrobienia porządku wokół siebie. Wtedy dużo łatwiej zacząć porządkować swoje sprawy wewnętrzne - sprawy, które nas męczą. Porządek umysłu. Myślę, że po uporządkowaniu tych dwóch sfer - fizycznej i psychicznej dopiero robimy sobie wolne miejsce na działania przynoszące szczęście.

Specjalnie dla Was pozdrowienia od Happyholic <3
N: Mam nadzieję, że przekonasz do siebie i swojego wspaniałego programu dążenia do szczęścia :* Bardzo dziękuję za rozmowę.
H: Bardzo Ci dziękuję!!! :***

21 komentarzy:

  1. Dziękuję! :)

    Nie wierzę w to, że nie masz zbyt wielu przyjaciół. Jesteś zbyt pozytywną i energetyczną osobą, aby nie przyciągać do siebie innych ludzi! Najważniejsze to i tak jakość a nie ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Happyholic to naprawdę wspaniały blog, motywuje, dodaje energii, sam wygląd poprawia humor.
    Polecam wszystkim tam zajrzeć :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo :) Tak, to sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chciałabym ją zobaczyć ^^

      Usuń
  4. jej blog jest świetny ;]

    jestem nowa potrzebuję czytelników , obserwatorów do chęci pisania . jeżeli jesteś zainteresowana to zapraszam ;]

    karmeloveciasteczko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu wąsy sa śmieszne , nie wiem .. ;p Ja biżuteri z wąsami nie mam i nie chciałabym mieć , ale ciasteczka fajnie wyglądałyby na talerzu , nawet jako ozdoba ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się dalej wzdrygam na ich widok :P

      Usuń
  6. Świetny wywiad i świetny pomysł na bloga :) Mnie czasem brakuje motywacji do zmian w swoim życiu, problem jest również w tym, że nie umiem do końca się przełamać i patrzę na to dość sceptycznie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo. Ale w końcu powoli trafia do mnie to, że jak nic nie zrobię z sobą, będzie nieciekawie i nudno :P

      Usuń
  7. Świetny wywiad ^^
    Zapraszam do mnie + Obserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie!Ja też chcę taki wywiad, nigdy nie brałam w tym udziału, hha nie no żart!:) Fajny blog i obserwuję, ciekawy artykuł i chętnie poczytam inne, 3maj się;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tak? Heheh ;] To PRZEPRASZAM ;*
      Jest mi baaardzo miło, że tak mówisz!

      Usuń
    2. Przeprosiny przyjęte, kochana :***

      Usuń
  10. Bardzo fajny wywiad z Happyholic :) Liczę na więcej wywiadów z tak wartościowymi ludźmi :)- bo to naprawdę ciekawe :)
    Pozdrawiam :)
    (będę tu zaglądać - fajnie piszesz) !! (:

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wywiad! Pierwszy raz o Niej usłyszałam, także z ogromną radością "zanurzę się" w lekturę!:D A ja "genialna" dopiero teraz dołączam do obserwatorów, lepiej późno niż wcale!:D Całuję!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam blog Happyholic!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ze komentarz | Thanks for Your comment