Czy Walentynki to święto dla każdego?

piątek, lutego 14, 2014 Klaudia Shea 14 Comments

Nie jestem jedną z osób, do których adresowane jest święto zwane Walentynkami.
Nie jestem przeciwna Walentynkom.
Nie jestem przeciwna walentynkowej komercji, nagłemu okazywaniu sobie uczuć itp.
Nie jestem wielką fanką, która mimo statusu singla desperacko próbuje "zrobić coś dla siebie" tego dnia.
Po prostu to nie moje święto.


Nie rozumiem ludzi, którzy są przeciwni Walentynkom. "To głupie, nie lubię Walentynek, bo uczucie trzeba okazywać cały czas a nie tylko dzisiaj..."
Prawda to. Nikt nie zabrania Wam okazywać uczuć w pozostałe dni. Ale też nie rozkazuje Wam je okazywać wyłącznie 14 lutego. Możecie przecież kochać się i w Walentynki i w każdy inny dzień, jedno drugiego nie wyklucza! Dlaczego karać biednego 14 lutego skoro nic złego nam nie robi, tylko próbuje przypomnieć wszystkim zapominalskim co naprawdę ważne ;)



Nie rozumiem singli, którzy w Walentynki robią coś "innego", żeby poczuć się lepiej z powodu swojego statusu na Facebooku. Jeśli jesteś sam/a to święto Ciebie nie dotyczy. Po co zmuszać się do udawania, że jest się szczęśliwym samemu, albo z drugiej strony, po co nagle zaczynać rozpaczać (równie dobrze możesz rozpaczać przez cały okres singielstwa) Genialny przykład: Czy w Dzień Babci porywasz komuś dziecko i udajesz, że to Twój wnuk, albo rozpaczasz, że nie jesteś babcią?
Nie. 
Dlatego w Walentynki też nie powinieneś. Kiedyś przyjdzie czas gdy to będzie też Twoje święto, a na razie schowaj swoją desperację, frustrację czy co tam przeszkadza Ci tego dnia spokojnie egzystować i zrób to co lubisz, co musisz, albo nie wiem... znowu siedź na Facebooku, jak zwykle ;)

Po prostu w nikim nie jestem zakochana, dlatego nie utożsamiam się z tym świętem. Aczkolwiek bardzo podoba mi się jego idea i uważam, że to piękne święto. Nikt nie powinien czuć się zmuszany do miłości, a teksty typu "Wszyscy dzisiaj idą na randki, to ja nie" są dla mnie śmieszne. Wolny kraj, wolni ludzie... stąd moje podejście. Jeśli Wasze jest inne, to przecież macie do tego prawo ;) Tylko zastanówcie się, czy warto podświadomie się tak zmuszać do obchodzenia święta, które do nas nie należy.

Wszystkim parom, które dzisiaj celebrują swoje związki serdecznie gratuluję i życzę szczęścia, bo miłość jest czymś najpiękniejszym na świecie! Singlom życzę znalezienia miłości, tej prawdziwej, a nie na siłę, żeby tylko nie spędzić tego dnia samotnie. 

No i życzę Wszystkim Czytelnikom, bez względu na status dużo miłości, szczęścia i cierpliwości ;)

14 komentarzy:

  1. Ja jestem zaręczona, ale Walentynki zwykle spędzałam z chłopakiem jak każdy inny dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj z moją przyjaciółką, zrobiłyśmy sobie tłusty piątek :). Ogłosiłyśmy Walentynki dniem miłości do pączków, faworków, zatajonego bawienia się lalkami młodszej siostry i spędzania miło czasu w gronie emocjonalnej siostry. Myślę, że to też dobre rozwiązanie. Tylko brzuch mnie teraz boli. Nie wiem czy od pączków, czy od śmiania się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Walentynki rok pierwszy. Ważne święto które należy odpowiednio celebrować.
    Walentynki rok trzeci. Zawsze można iść do miasta.
    Walentynki rok dziesiąty. Sobota rano. Trzeba zrobić pranie:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice. Walentynki rok dwudziesty- wciąż jakk ten pierwszy ;)

      Usuń
  4. To nie moje święto. Ja robię to co zwykle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A za to to moje święto. :)
    Nie pojmuje singli, którzy tak nienawidzą walentynek.
    Mogą świętować dzień singla przecież. :)

    pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdaje sie że własnie chodzi o to że single nie powinni sie przejmować tym świetem bo nie jest ich. nie czytasz ze zrozumieniem. nie ma dzisiaj dnia isngla tylko dzien zakochanych nie można zamieniać świąt
      Aguu

      Usuń
  6. Masz racje - dla mnie to głupie, że niektórzy są po prostu 'źli' na 14 lutego :) To niedojrzałe. Zapraszam na nowy post ♥ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisałaś.
    Ja podchodzę do tego święta obojętnie.

    Koffam-zelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście nie mówię że święto jest złe samo w sobie, ale podejście ludzi do niego. Wielkanoc i Boże narodzenie moim zdaniem nie wliczają się do świąt takich jak dzień babci, czy walentynki, więc nie brałam ich tutaj pod uwagę. Osobiście, babcię czy dziadka odwiedzam w ciągu roku także z jakimś upominkiem, nie tylko w dniu ich święta. Staram się pokazywać im, że są ważni, nie tylko tego dnia. Wszystko jest takie oklepane, tego dnia jest święto, to wszyscy hurtowo idą do tych osób, bo na przykład w ciągu ostatnich miesięcy nie mieli czasu. To trochę przykre. Nie mówię że każdy tak robi, ale wśród moich znajomych to zaobserwowałam. Tak samo walentynki. Miło jak ktoś w ciągu roku zaskoczy nas niespodzianką, nie tylko tego dnia. Komercja tworząca się wokół tych świąt jest przykra, nie liczą się intencje, to że chcemy sprawić komuś radość, tylko oklepane prezenty których jest mnóstwo, wydaje mi się że to staje się priorytetem, a nie to co czujemy do drugiej osoby.

    Wydaje mi się że nie jestem przeciwniczką tego święta. Oczywiście obchodziłabym je pewnie, gdybym miała z kim, jednak nie jest to dla mnie priorytetem, ogłaszanie tego dnia wszystkim że jestem zakochana, czy oklepane prezenty - to nie dla mnie. Mam do tego raczej luźnie podejście, ani specjalnie nie szaleję na punkcie tego święta, ani nie mówię że jest złe, bo samo w sobie jest bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie napisalas, ja obchodziłam to święto z przyjaciółmi ,ale jakoś nie jaram się tym, traktuję to jako normalny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaźń to też rodzaj miłości ;)

      Usuń
  10. Mi to święto nie przeszkadza;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowy wygląd jest świetny!!!
    Lubię Walentynki, ale po tylu latach razem to już nie tak ekscytujące święto.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ze komentarz | Thanks for Your comment